Wpadka w Pacyfic Bell
Kevin zaczyna swoją pierwszą hakerską działalność w cyber-gangu Roscoe, zajmujący się prehakiem, czyli wyszukiwaniem słabych punktów systemów telefonicznych, by dzwonić za darmo. Jednak już trzy lata po wstąpieniu w szeregi zostaje ujęty przez policję za włamanie się do Pacific Bell, jednej z wiodących firm telekomunikacyjnych. O dziwo, nie robią tego ot tak sobie, wchodząc w nocy przez okno, ale idą do ochroniarza i opowiadają mu wymyśloną na poczekaniu historyjkę o tym, że jest studentem, którego przysłano tu, by w ramach pisania pracy zwiedził zakład. Strażnik daje się nabierać - jak wiele przyszłych ofiar Mitnicka - i wpuszcza go do środka z kolegami. Podpisali się fałszywymi nazwiskami w księdze gości. W pomieszczeniu pracowników zostawiają fałszywe wizytówki. Wychodzą z książką o zasadach działania bazy danych sieci Pacyfic Bell, wraz z listą haseł i przeróżnych kombinacji cyfr, za pomocą których bez problemu można wejść do dziewięciu innych biur firmy. Wpadają ze względu na proces w innej sprawie, jaki nałożyli grupie. Kevin od razu przyznaje się do wszystkiego, za co dostaje tylko rok z kuratorem na karku. Jego kolega idzie do poprawczaka, ponieważ wszystkiemu zaprzeczał.